Spartolona glazura!

Nie ma nic bardziej relaksującego niż długa kąpiel w domowej wannie pełnej bąbelków. Aromatyczny olejek, świece, kieliszek wina i dobra książka albo równie dobra drzemak – oto obraz, który powinien spowodować, iż na naszej twarzy pojawi się uśmiech. Ci, którzy w ostatnich miesiącach pokusili się o remont i skorzystali z produktów „Warszawa” mają jednak inne wspomnienia…

Dlatego dobieranie takich rzeczy jak glazura warszawa powinno być zrobione z pełną świadomością i nieufnością. Tylko wtedy ustrzeżemy się spartolonej robocie.

Skandal w wannie


„Zawsze marzyłam o jasnej i ładnie urzadzonej łazience w swoim domu. Mam stresującą prace, stąd, gdy wracam do domu lubię zrelaksować się w wannie” – opowiada klientka, która zakupiła w Warszawie. Firma o tej samej nazwie, jak miasto, gdzie mieści się główna siedziba spółki zaoferowała pani Marzenie atrakcyjne w neutralny, delikatny kwiatowy wzór. Efekt końcowy remontu był naprawdę zadowalający. Robotnicy sprawnie zakończyli pracę. Kobieta tego samego dnia wskoczyła wieczorem do wanny pełnej pachnącej wody. Relaks nie miał jednak trwać długo, ponieważ zaraz po tym jak nowa została zmoczona zaczeła…odpadać. odpadaly ze ściany jeden po drugim, tak, że nagle właścicielka łazienki znalazła się pod stertą już połamanych plytek. Jak doszło do tego?

glazura warszawa

fot. http://decoratingdesigninterior.com

Błąd w recepturze

Kafelki odpadałym ponieważ firmowy klej montażowy dołączany do nich był błędnie skomponowany. Składniki substancji odpowiedzialnej za trwałą obecność glazury na ścianie były mylnie i niekompetentnie wybrane. łazienkowa musi być odporna na ciągła wilgoć. W przypadku tak dramatycznego wydarzenia, jakie miało miejsce w łazience pani Marzeny, nie ma mowy o przypadku. Lista słusznie niezadowolonych klientów poszerza się z dnia na dzień, dlatego „Warszawa” powinna mieć się na baczności.